Wywiady

Interviews

Czat Wirtualnej Polski
Moderowała: Małgorzata Skrobecka
Źródło: Czat.wp.pl
Treść wywiadu
Spotkanie odbyło się: 30.10.2003

Moderator: Naszym gościem jest Lech Majewski, który promuje swoją najnowszą powieść "Hipnotyzer". Zapraszamy do rozmowy.

bolo: Dlaczego akcję swojej powieści usytuował pan właśnie w Wenecji?

Lech Majewski: Bo tam mieszkam i to wydaje mi się najbardziej tajemnicze ze wszystkich miast, w których udało mi się do tej pory mieszkać.

RobertSzwecja: Czy można ją dostać przez Internet albo gdzieś w Szwecji?

Lech Majewski: Można zamówić przez stronę internetową www.rebis.com.pl albo sprzedaz@rebis.com.pl

Paulina - police: Co spowodowało, że zechciałeś napisać taką powieść? Jaka sytuacja Cię do tego przygotowała?

13latka: Co nakłoniło pana do napisania książki?

Lech Majewski: Idąc przez mgłę w Wenecji wieczorem, bo ja lubię chodzić nocami po Wenecji natrafiłem na takie dziwne penetrujące spojrzenie i jeszcze przez następną godzinę czy dwie te oczy tkwiły mi zanurzone w mózg jak sztylet.

katolik: „Hipnotyzer” - to powieść dla jakiego czytelnika, jakby pan ją zareklamował?

Lech Majewski: Gdybym miał nazwać gatunek tej powieści, to nazwałbym ją thriller metafizyczny. Jest tak napisana, że można odbierać ją na różnych poziomach, zależnie od upodobań czytelnika.

Elizabeth.: Oczy są zwierciadłem duszy ...może poczuł pan przyjazne ciepło, miłe wrażenie? Proszę uzasadnić tę myśl ...dziękuję.

Lech Majewski: Trudno nazwać to spojrzenie przyjaznym, to było spojrzenie przenikające, prześwietlające, coś w rodzaju duchowego rentgena.

kogo: Odnoszę wrażenie, że jest to powieść dla czytelnika inteligentnego, bowiem rozważania na temat historii, gwiazd, światła, biologii roślin, filozofii i matematyce to raczej dla konesera?

Lech Majewski: Zależy jak podane. Wydaje mi się, że w „Hipnotyzerze” te rozważania mają zabarwienie sensacyjne. A nie ma nic bardziej sensacyjnego niż mechanizmy rządzące rzeczywistością, która nas otacza. Wydaje się, że wszystko o niej wiemy, a tak naprawdę wiemy bardzo niewiele.

Madzieńka26: Metafizyczny thriller? To jest taki gatunek?

bartek22: Interesuje się pan parapsychologią?

Lech Majewski: Niewątpliwie tak. Parapsychologia to jedna z tych dziedzin, gdzie załamuje się oko i szkiełko mędrca (czytaj: naukowca).
Dzieje się wiele niewyjaśnionych rzeczy, ale jeżeli nie potrafimy ich teraz wyjaśnić, to wcale nie znaczy, że nie wyjaśnimy ich za chwilę. Np. kwestia przypadku, Leibnitz twierdzi, że takowego nie ma - są tylko prawa, których nie znamy.
Ja osobiście wierzę, że wiele niewytłumaczalnych zjawisk da się naukowo pojąć jedynie poprzez rozumienie przestrzeni większej niż trójwymiarowa. I dowód na to przeprowadzony jest w "Hipnotyzerze", dlatego nie będę się tu powtarzał.

Lola: Czy książka jest o wyobraźni czy o prawdzie?

Lech Majewski: Wyobraźnia jest prawdą. I do zrozumienia prawdy wyobraźnia jest niezbędna.

Psotka: Ponawiam pytanie panie Lechu, czy książka będzie tłumaczona na inne obce języki????

Lech Majewski: Czas pokaże.

aga$$: Kiedy będzie ona dostępna w księgarniach?

Lech Majewski: Jest od środy.

Elizabeth.: Czy ma pan wrażenie, iż przeżył pan coś podobnego w życiu ....?

Lech Majewski: Deja vu? To chyba każdy ma to wrażenie. I ono jest związane z pewną "torowością" czy też "szynowością" postrzegania. Jak wyrobimy sobie raz ogląd sytuacji, to umysł automatycznie powtarza ten ogląd i jedynie rejestruje to, co jest zmienne. Bo inaczej by się spalił i wybuchnął od ilości informacji, które przetwarza.
W jednej sekundzie człowieka jadącego samochodem z szybkością 60 km/h przez pustynię następuje więcej przełączeń sygnałów elektrycznych niż w stanie Nowy Jork wszystkich urządzeń elektrycznych w czasie 24 godzin. Już sama ta wydajność mózgu rzuca na kolana.

ASAN: Nie wydaje się panu, że nauka jest w wielu przypadkach zawodna i nie prowadzi do prawdziwego poznania?

Peryskop: :-) Nie zgadzam się, wszystko da się wyjaśnić naukowo, trzeba poczekać tylko cierpliwie :-)

Lech Majewski: Można się nie zgadzać z tym, co mówię, jest to ze wszech miar zdrowe, mało tego, ja sam wiem, że większości rzeczy nie rozwiążemy.

+...studi+: Czyli raz przyjęty sposób postrzegania jest nie do zmienienia?

Lech Majewski: Bardzo trudno go zmienić, na ogół dzieje się tak po dużych wstrząsach emocjonalnych lub okresach cierpienia. Mózg nie lubi się odzwyczajać. Kocha przyzwyczajanie się.

Baran_ona: Do zrozumienia trzeba posiadać jeszcze to coś, co nie każdy uchwyci.

ASAN: Umysł charakteryzuje się pewną torowością rozumowania, ale też jest chłonny i otwarty na nowe doznania.

Lech Majewski: Generalnie rzecz biorąc młody umysł i określam tu młody niezależnie od wieku biologicznego.

Yathe: Czy nie sądzi pan, że nauka jest wątpliwym doradcą, gdyż rozwiązując jeden problem stwarza dwa nowe?

Lech Majewski: Nauka jest doradcą, to jest właściwe słowo, niekoniecznie wyrocznią.
Na ogół postęp w nauce polega na wywróceniu tego, co do tej pory było kanonem. Ale bez przyjęcia pewnych reguł gry, które my ludzie nazwaliśmy "naukowymi", nie byłoby jak budować wiedzy o świecie i przekazywać jej dalej. To trochę jak gra w szachy, gdzie musimy zgodzić się a priori, że konik porusza się tak, a nie inaczej.
Obowiązują pewne zasady, których trzeba przestrzegać. Rabindranath Tagore ma dobrą przypowieść o żeglarzu, który płynie wezbraną rzeką, widzi, że przed nim jest niski most, o który prawdopodobnie jego maszt zawadzi, w tym momencie marzy, by mieć siłę decydowania o tym, czy może obniżyć poziom wody czy wygiąć most. Ale za chwilę dochodzi do wniosku, że piękno żeglugi polega właśnie na tym, że woda rządzi się swoimi prawami, most swoimi a żeglarz powinien posiąść sztukę żeglowania.

anka: Gdzie mogę znaleźć informacje o książce?

Lech Majewski: Na stronach Rebisu - www.rebis.com.pl, również na stronach Wirtualnej Polski, w sklepie internetowym Merlin, no i w każdym EMPiKu.

Tereska: Jakimi cechami obdarza pan swoich bohaterów..?? Czy są to postacie fantastyczne, czy też raczej zwykli, prości ludzie z codziennymi problemami...??

Lech Majewski: Moi bohaterowie to kompozyty ludzi, których znam i częściowo mnie samego. Na jedną postać składa się kilka znanych mi, ale nie zawsze.

grosik: Jest pan, można by rzec człowiekiem renesansu, film, książka i opera, która z tych dziedzin jest panu najbliższa?

Lech Majewski: To zależy, którą się zajmuję w danej chwili. Trzeba się temu, co się robi w danej chwili oddać całkowicie, dzięki temu po premierze, czy skończeniu pracy nabieram świeżości widzenia.

MyNameIsFetaCallMeTableta: W czym się pan "specjalizuje"?

Lech Majewski: W wewnętrznej podróży. A może i w zewnętrznej też. Wciąż podróżuję z kraju do kraju i z dziedziny do dziedziny. Dla mnie ucieczką jest nie podróżowanie. Ucieczką jest nie podejmowanie tej wewnętrznej podróży, której możliwość każdy ma przed sobą. Trochę jak w przypowieści o Jonaszu, wolimy zostać pochłonięci w brzuchu codziennych rytuałów niż ruszyć w podróż wewnętrzną.

anka: Dlaczego pan zamieszkał właśnie w Wenecji?

Lech Majewski: Bo nie cierpię samochodów i tam mnie nic nie może przejechać. A oprócz tego, tam jest największa ilość arcydzieł na metr kwadratowy. Ostatnio skończyłem zdjęcia do filmu opartego na mojej powieści wcześniejszej "Metafizyka", głównym producentem jest Wenecjanin, który również współprodukował ostatnią część "Gwiezdnych Wojen" Lucasa. Opowiadał mi (ja tego filmu nie widziałem), że Lucas szukał takiego miejsca na ziemi, które mogłoby stanowić tło planety, czy też krainy ludzi mądrych i szczęśliwych. I po wielu podróżach i dokumentacjach wybór padł na okręg Weneto. Coś w tym jest.

mizia:: Ile krajów pan już odwiedził?

Lech Majewski: Nigdy nie liczyłem, ale z 40.

_justa-19_: Co daje panu parapsychologia???

ASAN: Co pan sądzi o pozazmysłowym postrzeganiu?

Baran_ona: A jak jest z pana duszą czy ona też widzi i czuje?

Lech Majewski: Odpowiedź na to naprawdę jest w "Hipnotyzerze", bo tam przeprowadzony jest cały dowód na postrzeganie pozazmysłowe z zachowaniem logiki naukowej.
Ja o swojej duszy nic ponad to nie potrafię powiedzieć. Zbyt jej nie znam.

ASAN: Nie uważa pan, że zawierzenie nauce również może wynikać z jednotorowości rozumowania?

Lech Majewski: Niewątpliwie. Celny strzał. Ta jednotorowość to skazanie naszego ciała na trójwymiarowe postrzeganie przestrzeni, bo czas czyli czwarty wymiar nie za bardzo już potrafimy postrzegać - jedynie jego efekty. Ale pełniej mówi o tym książka "Hipnotyzer".

premo21: A co sądzi pan na temat, że można łączyć naukę z parapsychologią?

Lech Majewski: Nie tylko można ale i trzeba. Współczesna nauka wysokooktanowa stara się otworzyć (Artificial Intelligence, budowa mózgu, komputery wyższych generacji) na wszystko co tylko możliwe, i co najciekawsze na sztukę też, np. co to jest piękno, dlaczego pewne kształty wolimy, inne mniej itp. itd.

franko: Nastroje dość mroczne w pana powieści - czy to obrazuje nastrój pana duszy?

Lech Majewski: Rzeczywistość raczej bywa mroczna wokół nas i jest to tylko realistyczny opis świata, który nas otacza. Zarzucono mi to również w filmie "Wojaczek", ale to wcale nie znaczy, że z ciemnego lasu nie można wyjść lub doznać w nim uczucia łaski.

Witek: Czy planuje pan kolejne części powieści?

Lech Majewski: Ja strasznie mało planuję, bo wydaje mi się, że to życie planuje mnie.

CZARNY_MUSTANG_: Czy pana powieść może zrobić furorę na rynku zagranicznym?

Lech Majewski: Proszę zapytać rynków zagranicznych. Nie mam pojęcia. Można powiedzieć, że jest to dziedzina, w której bardzo kiepsko się wyznaję.

Baran_ona: Twórczość to jest obraz duszy.

Lech Majewski: Zgadzam się.

Moderator: Dziękujemy naszemu gościowi za udział w czacie.

Lech Majewski: Dają mi znak, że musimy już kończyć, wyrzucają mnie na zbity łeb na deszcz i pluchę, będę musiał teraz się snuć po mglistej ale nie jak Wenecja Warszawie, tak że żegnam się. Do przeczytania.

Moderowała: Małgorzata Skrobecka