Recenzje

Reviews


Książki

Books

Hipnotyzer (Rebis)


Powiew Edgara Allana
Wojciech Chmielewski
Źródło: Nowe Książki, 2004 nr 2
Treść
Zanurzamy się w kręte weneckie uliczki poprzecinane setkami kanałów. Woda tajemniczo w nich chlupocze, obmywając zmurszałe mury, rozwalone bramy do ogrodów, pordzewiałe kraty ogrodzeń. Jakaś dziwna siła nakazuje nam nie ustawać w wędrówce i - wraz z bohaterami najnowszej powieści Lecha Majewskiego Hipnotyzer - dojść aż na brzeg Canale Grande, spojrzeć w oczodoły-okna ogromnego opustoszałego palazzo, czekać, bać się...

Wszyscy, którym bliskie są światy stworzone przez genialnego autora Upadku Domu Usherów, książkę Majewskiego przyjmą z zadowoleniem. Mamy tu bowiem rzeczywistość jak najbardziej nam współczesną, która jednak wymyka się racjonalnemu opisowi, naznaczona jest zagadką i niezwykłymi zdarzeniami, nieuchronnie prowadzącymi do upiornego rozwiązania. Bohaterowie pandemonium za swe ognisko mającego Wenecję to również osoby naznaczone i dzięki życiu, jakie wiodą, wyłamują się z demokratycznych i zasobnych społeczeństw Zachodu.

Profesor Eliot Ems – amerykański astronom, dziwak i samotnik, badający paradoksy materii; Ulla Sjöstrom – Dunka z Kopenhagi, zajmująca się rekonstruowaniem siedemnastowiecznych gobelinów i marząca o dotyku na swym ciele dłoni dawno zmarłego tkacza; holenderski abnegat i alkoholik Hette – geniusz biochemii, romansujący z pięćdziesięciolatką. Jest Czeszka Anna Gent – piękna kobieta o chorobliwej wyobraźni, specjalistka od zachowań zwierząt; jest też Niemiec Hermann Tolmes – parający się parapsychologią i szamanizmem. Grupę postaci dopełniają filozof Gerard Kempis, dewiant zafascynowany kształtami kobiecych uszu, i zamerykanizowany Francuz Jakub Dronsta, dla którego matematyka była (...) deską ratunku w zalewie wulgarnej rzeczywistości, możnością obcowania z lepszym, niewyobrażalnie pięknym i nieskończonym światem, w którym abstrakcyjne twory żywiły się jedynie światłem umysłu. Tych outsiderów połączyło jeszcze jedno – w pewnej chwili napotkali zimne, przeszywające ich do głębi spojrzenie, które sprawiło, że w ich życiu zaszła zmiana – na rozkaz tajemniczego mężczyzny podążyli do Wenecji, by tu, w zacisznym wnętrzu obszernego palazzo, wziąć udział w rytuale, spotkać się i obnażyć swe prawdziwe osobowości, nie skrywając już dłużej pragnień, popędów i emocji. Nie znają celu swej podróży ani postaci, która z chłodną kalkulacją sprowadziła ich w jedno miejsce. Do jakiego rozwiązania wiedzie ta nasączona lękiem i przemocą historia? I kim jest właściciel niesamowitego wzroku, swą siłą zdolny zamienić cywilizowanych ludzi w kopulujące na podłodze zwierzęta?

Powieść napisana jest w formie notatek, które pozostawił po sobie profesor Eliot Ems, spisywanych momentami od prawej strony do lewej – bohater posługuje się izometrycznym pismem, chcąc utrwalić dyskusje, jakie toczyli uczestnicy sympozjów, owych dziwacznych sesji poświęconych, najogólniej mówiąc, paradoksom, jakie kryje jeszcze współczesna nauka. Majewski celowo nawiązał tu do prastarej gnostycko-kabalistycznej tradycji, wedle której prawdziwa mądrość winna być zakryta przed oczami profanów, choć czytelnicy jego książki mogą spróbować ją rozwikłać, posługując się podczas lektury zwykłym lusterkiem.