Recenzje

Reviews



Art

Art

BLOOD OF A POET (33 interconected videoart features)


Na Parnasie
Agnieszka Gniotek
Źródło: Artbiznes.pl
Treść

Wystawa w nowojorskiej MoMA to potwierdzenie rangi artysty. W maju otwarto tu retrospektywę Lecha Majewskiego, teraz pokazuje go łódzki Atlas Sztuki.

Wystawa w MoMA pt. Conjuring the Moving Imag była jednocześnie światową premierą najnowszego dzieła artysty – KrewPoety, które powstało w koprodukcji z Atlasem Sztuki specjalnie na ten pokaz. To zarejestrowane techniką wideo sceny i obrazy, które Majewski nosił w sobie przez lata.

Zainspirował go kurator MoMA Laurence Kardish, zafascynowany wcześniejszymi pracami artysty, przede wszystkim Pokojem saren, który zakupił do kolekcji. Kardish porównuje twórczość Majewskiego do fenomenu Matthew Barney´a, klasyfikuje ją w kategorii wideoartu. Już dawno chciał zrobić retrospektywę Majewskiego, ubiegli go jednak Anglicy wystawą w Whitechapel Art Gallery, a także w Riverside Studio, które przypomniało wczesne prace z London Film Academy, gdzie Majewski prowadził master class. Retrospektywę w ubiegłym roku zrobiło mu też Museo Nacional de Bellas Artes w Buenos Aires. A w Polsce? Prawie nic: jedna wystawa Wypadku w BWA w Katowicach i instalacja "Pokój Saren" w ramach Festiwalu Filmowego w Cieszynie, gdzie film pokazano „na pętli” w mieszkaniu, w którym rosła trawa. Tyle.

Majewski jest twórcą, którego trudno zaszufladkować. Jest reżyserem filmowym, teatralnym, poetą, prozaikiem, malarzem, kompozytorem, scenografem, producentem. Nieustannie poszukuje nowych form wypowiedzi. Może dlatego, gdy "Pokój Saren" pokazano na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, od krytyków dostał przedostatnią lokatę, a doceniono wtedy filmy, o których polska kinematografia chciałaby szybko zapomnieć.

Lista dotychczasowych realizacji artysty jest długa: Rycerz, Lot Świerkowej Gęsi, Ewangelia według Harry´ego, Basquiat, Ogród rozkoszy ziemskich, a także dobrze znany publiczności Angelus czy kultowy w niektórych kręgach Wojaczek. Prezentowano je na festiwalach w Nowym Jorku, Cannes, Montrealu, Wenecji, Sao Paulo, Londynie, Rio de Janeiro, Berlinie, Jerozolimie. Majewski skompletował sporą kolekcję nagród.

KrewPoety to poemat w 33 obrazach, w którym Majewski uwolnił się od terroru dialogu. Składa się z kilku mocnych, intensywnych wideoartów. Eksperymentalna forma dzieła polega m.in. na sposobie pokazu: projekcji pętlowej na 8 ścianach i 24 monitorach równocześnie. W tej inscenizacji widz może się dowolnie poruszać, więc dzieło tworzy nieskończoną ilość opowieści odczytywanych przez każdego inaczej.

Majewskiego inspiruje średniowiecze i renesans. Bliscy są mu Bellini i Giorgione i oczywiście Bosch. Wielbi Antonioniego i Felliniego. Powiększenie skłoniło go do wybrania łódzkiej Szkoły Filmowej zamiast Akademii Sztuk Pięknych. Magisterium pisał na temat magii w Osiem i pół. Interesuje go okultyzm, ezoteryka i mistycyzm, wplata motywy alchemiczno-magiczne. W KrwiPoety sięga po Zdjęcie z krzyża Rogera van der Weyden, malarstwo Böcklina, Źródło młodości Cranacha, ale także po wybrane elementy symboliki religijnej w zaskakujących kontekstach: ukrzyżowanie małej pacjentki szpitala psychiatrycznego czy współczesną interpretację ofiary Abrahama.